Najstarszy Prywatny Ośrodek Terapii Uzależnień. Pomagamy od 1996 roku.

Informacja i zapisy: 22 621 62 61    
Telefon dyżurny: 501 155 144

Wysokofunkcjonujący alkoholik – cichy problem w pracy i rodzinie

Autor: Adrianna_Mroczkowska

Powszechny obraz osoby uzależnionej to często człowiek, który stracił wszystko. To ogromny błąd poznawczy, który skutecznie usypia naszą czujność. Zdecydowanie częściej choroba ta nosi drogi garnitur, ma nienaganny makijaż i parkuje świetne auto na podjeździe pięknego domu. To właśnie wysokofunkcjonujący alkoholik – cichy problem w pracy i rodzinie. Tacy ludzie perfekcyjnie wywiązują się ze swoich codziennych obowiązków, z sukcesami prowadzą własne firmy, zajmują wysokie stanowiska menedżerskie lub wzorowo dbają o dom i dzieci. Piją w sposób kontrolowany na zewnątrz, a swój nałóg głęboko ukrywają w czterech ścianach. To sprawia, że przez wiele lat nikt z bliskiego otoczenia nie podejrzewa dramatu, jaki rozgrywa się pod powierzchnią tego idealnie ułożonego życia. Zmiana postrzegania tej choroby to pierwszy krok, aby w porę rozpoznać rosnące zagrożenie i poszukać ratunku.

Jak wygląda codzienność? Wysokofunkcjonujący alkoholik – cichy problem w pracy i rodzinie w praktyce

Utrzymanie tak doskonałego kamuflażu przed światem zewnętrznym wymaga ogromnego wysiłku i wybitnej inteligencji. Osoby z syndromem HFA (High-Functioning Alcoholic) potrafią latami balansować na krawędzi, budując wokół siebie żelazne alibi. W praktyce wygląda to tak: rano piją mocną kawę, idą na kluczowe spotkanie, podpisują wielotysięczny kontrakt, a wieczorem wracają do domu, by „tylko się zrelaksować” przy butelce drogiego wina lub szklance rocznikowej whisky. Ich wymówki są dla otoczenia zawsze logiczne i racjonalne. Trudny dzień, stresujący projekt, finansowy sukces, który trzeba uczcić, albo po prostu zasłużona chwila oddechu po uśpieniu dzieci.

Społeczeństwo daje na takie zachowania nieme przyzwolenie. Nikt przecież nie zwolni wybitnego specjalisty tylko dlatego, że wieczorami lubi wypić. Niestety, tolerancja organizmu na etanol powoli, acz nieubłaganie rośnie. Z czasem niewinne dawki trunku muszą stawać się coraz większe, by przynieść oczekiwaną ulgę od ciągłego napięcia, ułatwić zasypianie czy wyciszyć gonitwę myśli.

Współuzależnienie i milczenie najbliższych

Życie z osobą ukrywającą swój nałóg to potężne obciążenie emocjonalne dla partnerów i dzieci, które mimowolnie zostają wciągnięte w tę spiralę kłamstw. Warto pamiętać… to właśnie najbliżsi jako pierwsi dostrzegają, że dzieje się coś bardzo złego, ale paradoksalnie to oni najmocniej pomagają utrzymać tę niebezpieczną iluzję. Sprzątają puste szkło przed przyjściem gości, kłamią przed znajomymi o nagłej niedyspozycji partnera, tłumaczą jego nieobecności, przewlekłe zmęczenie czy nagłe wybuchy agresji.

Dzieci wychowujące się w takim, na pozór idealnym domu, bardzo szybko uczą się zasady milczenia i wypierania trudnych emocji, co w dorosłym życiu bezpośrednio prowadzi do wykształcenia syndromu DDA (Dorosłych Dzieci Alkoholików). Współuzależnienie staje się ciężkim cieniem, który cicho niszczy psychikę całej rodziny. W tym samym czasie wysokofunkcjonujący alkoholik – cichy problem w pracy i rodzinie trwa w najlepsze, całkowicie nieniepokojony bezpośrednimi konsekwencjami swoich destrukcyjnych działań.

Zrujnowane zdrowie i pękająca fasada

Każdy, nawet najbardziej perfekcyjny wizerunek, ma jednak swoją datę ważności. Żaden ludzki organizm nie jest w stanie bez końca przetwarzać toksyn, funkcjonując jednocześnie na absolutnie najwyższych obrotach poznawczych. Z upływem czasu pojawiają się niewytłumaczalne, rażące błędy w raportach, luki w pamięci, zapominanie o ważnych obietnicach danych dzieciom, a także stany lękowe i depresyjne, często maskowane dodatkowymi lekami uspokajającymi.

To moment, w którym sztuczna iluzja pełnej kontroli zaczyna pękać. Niestety, czekanie, aż osoba ze statusem HFA dotknie przysłowiowego dna, jest w tym przypadku niezwykle ryzykowne, ponieważ to „dno” zawieszone jest zazwyczaj bardzo wysoko. Często otrzeźwienie przychodzi dopiero w chwili nagłego załamania zdrowotnego, rozpadu małżeństwa lub poważnego konfliktu z prawem.

Podsumowanie – wysokofunkcjonujący alkoholik – cichy problem w pracy i rodzinie w drodze po pomoc

Przyznanie się do całkowitej bezsilności wobec substancji to najtrudniejszy, ale zarazem jedyny właściwy krok na drodze do odzyskania wolności. Jeśli czujesz, że ten tekst opisuje Twoją codzienność lub sytuację Twojego partnera, nie zwlekaj, aż pieczołowicie zbudowany świat runie jak domek z kart. Wiara w to, że sam bez niczyjej pomocy poradzisz sobie z chorobą, jest największą iluzją umysłu. Zjawisko, jakim jest wysokofunkcjonujący alkoholik – cichy problem w pracy i rodzinie, wymaga specjalistycznego, dyskretnego i mądrego wsparcia psychoterapeutycznego. W Ośrodku Olcha znajdziesz bezpieczną przystań bez jakiegokolwiek oceniania. Nasz zespół pomaga wyjść z pułapki nałogu, oferując kompleksową terapię nie tylko dla osób czynnie pijących, ale także dla ich partnerów uwikłanych we współuzależnienie oraz dla dorosłych dzieci zmagających się z trudnym bagażem DDA. Skontaktuj się z naszymi specjalistami, zrzuć z siebie ciężar nieustannego udawania i zrób odważny krok w stronę trzeźwego, autentycznego życia.

 

KONTAKT

Ośrodek Psychoterapii i Terapii Uzależnień "Olcha"

ul. Z. Słomińskiego 15 lok. nr 505, piętro 1
00 - 195 Warszawa

Poniedziałek – Piątek: 10:00 – 20:00

Opis obrazka

tel.: 22 621 62 61
tel.: 501 155 144
email: osrodek@olcha.waw.pl

NIP: 527-108-64-24
REGON: 011840125

Numer rachunku:
02 2490 0005 0000 4530 8998 8304

SWIFT: ALBPPLPW

Spis treści